wtorek, 31 października 2017

Życie i fale radiowe

Spotkałem się kiedyś ze stwierdzeniem, że gdyby w kosmosie istniało życie inne niż ziemskie, bylibyśmy bombardowani falami radiowymi wygenerowanymi przez obcych. Postaram się krótko uzasadnić, dlaczego uważam, że jest to założenie błędne.

Na początek zadam jednak pewne pytanie: czy na planecie, na której istnieje życie, musi w końcu pojawić się inteligentna forma życia, zdolna do stworzenia zaawansowanej technologii? Moim zdaniem nie musi. Nie ma żadnych racjonalnych podstaw, aby twierdzić, że jest inaczej.

Około 201 milionów lat temu, pod koniec triasu, wyewoluowały zwierzęta, które zawładnęły ziemią na następne 135 milionów lat. Były to dinozaury. Przez cały okres ich panowania, nie wyewoluowała z nich żadna inteligentna forma życia, zdolna do wytworzenia zaawansowanej technologii. Dostosowywały się w różny sposób do środowiska, stawiały jednak bardziej na cechy fizyczne niż inteligencję (aczkolwiek nie były głupie!) Gdyby nie zwykły przypadek 66 milionów lat temu – uderzenie w Ziemię ogromnej asteroidy, prawdopodobnie do dziś dinozaury dominowałyby. Jest mało prawdopodobne, aby wówczas do dnia dzisiejszego, powstała inteligentna forma życia na naszej planecie (skoro dinozaury nie zrobiły tego przez wiele milionów lat, jest wątpliwe, by zrobiły to przez kolejne 66 milionów lat) To oznacza, że gdyby nie pojedyncze i przypadkowe wydarzenie, na Ziemi nie wyewoluowaliby ludzie - istoty inteligentne, zdolne do stworzenia zaawansowanej technologii.

Mimo, że od wyginięcia dinozaurów i zapoczątkowania tym samym ery ssaków minęły już dziesiątki milionów lat, ludzie pojawili się dopiero 200 tyś. lat temu, a pierwsze cywilizacje liczą sobie kilka tysięcy lat, zaś rozwój nowoczesnej nauki to góra 250 lat. Nasi przodkowie wielokrotnie byli wystawiani na ciężkie próby. Kataklizmy naturalne, drapieżniki. Było wiele okazji do naszego unicestwienia, zanim stworzyliśmy naszą zaawansowaną technologię – np. erupcja wulkanu Toba 74 tyś. lat temu.

Droga do pojawienia się inteligentnych istot na naszej planecie była kręta i wiele było tutaj sprzyjających zbiegów okoliczności. Istoty, których wysoka inteligencja umożliwia zaawansowany rozwój technologiczny, mogą być więc czymś rzadkim, a kosmos może tętnić życiem, ale nie tym inteligentnym. To tłumaczyłoby, dlaczego nie odbieramy sygnałów od obcych.

1 komentarz:

  1. To akurat tylko jedna z wielu teorii odnośnie Silentium Universi. No i nie przywiązywałabym się tak bardzo do fal radiowych. Gdyby zapytać 150 lat temu mieszkańców naszej planety, jakiej formy komunikacji spodziewaliby się po mieszkańcach innych planet, zapewne obstawialiby jakieś błyski światła :)

    OdpowiedzUsuń

Protest

Protest rodziców osób z niepełnosprawnościami w Sejmie trwa nadal. To już kilka tygodni, ale PiS jest wciąż nieugięty. Dzieje się tak dlate...