sobota, 28 października 2017

Bliżej prawdy

Ateizm, agnostycyzm czy może teizm? Który z tych poglądów jest bliższy prawdy? Ludzie od wieków szukają odpowiedzi na pewne podstawowe pytania. Jak powstała rzeczywistość (lub kto ją stworzył?)? Dlaczego w ogóle powstała? To są fundamentalne pytania, nad którymi myślę, że zastanawiał się kiedyś każdy rozumny homo sapiens.

Chociaż uważam się za ateistę, wciąż jestem w pewnym sensie poszukującym. Koncepcja Boga implikuje dla mnie zbyt wiele dodatkowych problemów. Jeśli Bóg istnieje, to kto go stworzył?  Bóg - byt zdolny do kreacji, musiałby być jeszcze bardziej złożony od swego dzieła. Super złożony byt, który istnieje od zawsze? - to jest bez sensu. Pamiętajmy jednak, że dopóki nie mamy odpowiedzi, każda, nawet najgłupsza teoria, wciąż jest w grze.

Dosyć rozsądnym rozwiązaniem wydaje się agnostycyzm. Agnostycy są w samym środku sporu na linii ateizm - teizm. Uważam jednak, że mylą się oni, twierdząc, że odpowiedź na pytanie, czy Bóg istnieje, czy nie, jest niemożliwa do uzyskania. Im więcej i dogłębniej człowiek będzie rzetelnie badał naturę rzeczywistości, tym bliżej będziemy odpowiedzi. Jeśli zrozumiemy mechanizm, który stworzył nasz wszechświat, żadna koncepcja jakiegokolwiek Boga nie będzie już miała racji bytu. Pamiętajmy że Bóg jest w odwrocie już od dawna. Ogromny cios zadał mu Karol Darwin wydając swoje dzieło "O powstaniu gatunków".

Najbliższy mi pogląd to ateizm. Jednak niektórym radykalnym ateistom zazdroszczę tej 100 procentowej pewności, że Boga nie ma. Żałujże że nie została mi ona dana. Richard Dawkins w swojej książce "Bóg Urojony"(2006) przedstawił koncepcję siedmiostopniowej skali prawdopodobieństwa:

1.100% - Mocni teiści, którzy mają pełne przeświadczenie, że Bóg istnieje. Jak pisał Carl Gustav Jung - Nie "wierzę", ale wiem.
2. Około 99% - Wierzący bardzo mocno. De facto teiści kierujący się przekonaniem "nie jestem do końca pewien, ale mocno wierzę w Boga i żyję zgodnie z tą wiarą".
3. Ponad 50% - Wierzący słabiej. Technicznie to agnostycy, ale przychylają się do idei Boga.
4. 50% - Agnostycy w pełni - jest dla nich równie prawdopodobne to, że Bóg istnieje jak i to, że nie istnieje.
5. Poniżej 50% - Przychylający się do ateizmu "nie wiem czy Bóg istnieje, ale skłaniam się ku myśli, że jednak nie".
6. Około 1% - Bardzo niskie prawdopodobieństwo, bliskie zeru. To de facto ateiści "nie mogę wiedzieć na pewno, ale koncepcja Boga jest dla mnie wysoce nieprawdopodobna i żyję z przeświadczeniem, że jest fałszywa".
7. 0% - Mocni ateiści, którzy z pełnym przekonaniem twierdza, że Bóg nie istnieje.

Dawkins stwierdził, że w skali tej lokuje się na pozycji 6,9. Ja ustawiłbym siebie na pozycji 6,5. Blisko mi do pozycji nr.7, ale jest ona dla mnie zbyt radykalna.

Pomijając już, która strona ma rację, bez wątpienia, samo zadanie pytania i poszukiwania, przybliżają nas do poznania prawdy.

1 komentarz:

  1. Gdzieś między ateizmem a teizmem - tylko którym? Bo na świecie jest tyle różnych teizmów, a nawet jeszcze religii ateistycznych, że nie da się rozważać (ani nawet poznać) ich wszystkich. Figura Latającego Potwora Spagetti dobrze przedstawia ten problem. Jeżeli mamy nie wykluczać w 100% istnienia boga/bogów, to nie możemy wykluczyć również istnienia FSM :)

    Przy okazji: możliwość, że nasza rzeczywistość i my wraz z nią jesteśmy bytem w jakiś sposób świadomie stworzonym, nie implikuje jeszcze, że twórca zamieszkujący rzeczywistość wyższego rzędu jest bogiem. Wszechwiedzącym, wszechmogącym, doskonale miłosiernym itp...

    OdpowiedzUsuń

Protest

Protest rodziców osób z niepełnosprawnościami w Sejmie trwa nadal. To już kilka tygodni, ale PiS jest wciąż nieugięty. Dzieje się tak dlate...